W niedzielę, czyli 4 marca br., pojechałam do "serca miasta" - Galerii Łódzkiej na Festiwal kotów z oczywistych jak dla mnie powodów

Już po raz drugi miałam okazję uczestniczyć w tej 'imprezie' i muszę przyznać, że się nie zawiodłam. Było jeszcze lepiej niż rok temu.
Koty były przeróżnych ras i maści, żałuję tylko, że nie zrobiłam im więcej zdjęć i lepszej jakości, ale nie chciałam błyskać fleszem kotkom po oczach tak jak to robili niektórzy bezmyślni ludzie...
Oprócz najważniejszych kocich gości można było obejrzeć występy grup i par tanecznych, a także skonsultować się z weterynarzem, kupić wszystko co kotu niezbędne oraz jeśli przyszło się z młodszym podopiecznym, uczestniczyć w konkursach bądź też pomalować sobie twarz tak, by upodobnić się do kociastych

Przepiękne kocie oblicza można również zobaczyć na blogu
toMojaBajka